Strona 1 z 1

Spotkanie w kawiarni

: 26 wrz 2025, 11:44
autor: Joachim Cargalho
Joachim wybrał miejsce w stolicy - jedna z kawiarni była idealna do omówienia taktyki na rajd. Widok z okna lokalu dawał możliwość oglądania Pałacu Królewskiego. Cargalho nie byłby sobą, gdyby nie skorzystał z okazji, by podejrzeć życie Pary Królewskiej. Zerkał więc dociekliwie, szukając jakiegoś ruchu w zamkowych oknach. Właśnie teraz, zdawać by się mogło, ze Królowa Regentka akurat pucowała szklanego Króla Voxlandu.
- To raczej nie jest JKM Joahim... - stwierdził jeden z kelnerów, również obserwując to zdarzenie.
Gość kawiarni jednak nie podjął dalszej polemiki z pracownikiem lokalu.

Obrazek

Cargalho co jakiś czas przeglądał kodeks voxlandzkich wykroczeń, by być pewnym iż nie łamie miejscowego prawa.
W oczekiwaniu na @Femme Mystere, przeglądał mapę rajdu, by wymyślić jakąś ciekawą taktykę.

Re: Spotkanie w kawiarni

: 26 wrz 2025, 11:51
autor: Femme Mystere
Frau Lieselotte Augentrost pojawiła się późno. Zbyt późno, jak na kogoś, kto zwykle wchodzi pierwszy i pozwala sobie na krytykę w stosunku do innych. Tym razem jednak nie była to gra. Musiała spędzić jeszcze trochę czasu w hotelu, przekonując Oberhaupta, że nic nie wywinie. Że z Joachimem chce tylko omówić sprawy rajdu. Że to czysto techniczne. Że nic między nimi nie zajdzie. Że to nie ten typ relacji. Że nie ma w tym ani cienia flirtu, ani nawet cienia cienia.

Oberhaupt, jak to Oberhaupt, nie był łatwy do przekonania. Ale w końcu, z westchnieniem pełnym rezygnacji i kontrolowanej zazdrości, pozwolił jej wyjść.

Wtedy Lieselotte ruszyła na złamanie karku – w szpilkach, po brukowanej ulicy, z suknią podciągniętą do kolan, z torebką pod pachą, z miną, która mówiła: „Jeśli się przewrócę, to z godnością”.

Gdy dotarła do kawiarni, jej włosy były przyklejone do czoła, a oddech przypominał parę z lokomotywy. Padła na krzesło jak aktorka po ostatnim akcie i bez słowa odpaliła papierosa. Dym uniósł się leniwie, jakby sam wiedział, że nie należy jej przeszkadzać.

– Miałam perturbacje. - rzekła.

Potem spojrzała na mapę rajdu, rozłożoną na stoliku. Linie, punkty, strzałki, jakieś oznaczenia... Wszystko wyglądało jak tajny plan wojskowy.

Westchnęła.

– Boże, ja się kompletnie nie znam na wyścigach...

Re: Spotkanie w kawiarni

: 26 wrz 2025, 12:07
autor: Joachim Cargalho
- A bo wiesz... - zaczął - przecież tu tylko chodzi, żeby dojechać do mety - i roześmiał się.

Ogarnął ją wzrokiem, zastanawiając się dla kogo tym razem się tak wystroiła. Czy dla niego, czy może dla Oberhaupta... Szybko jednak się otrząsnął, zdając sobie sprawę, że po prostu zrobiła to dla siebie, by wszyscy inni bili się z myślami takimi jak w tym momencie on sam...

- Zastanawiałem się, czy możemy tam ugrać jakiś interes - zagaił - ale tam nic nie ma, smród, brud, kamień i piach... nic więcej - skwitował z niemałym rozczarowaniem. Miał nadzieję, że uda mu się jak najdłużej ukryć, ze taktyka rajdowa miała być tylko pretekstem do spotkania.

- Dobra, zobacz - nie wytrzymał w końcu, wyciągając z kieszeni małą lornetkę - co ona tak pucuje? - zapytał zerkając przez narzędzie i wskazując palcem na jedno z okien pałacu, gdzie ewidentnie było widać Królową Regentkę.



Gdy odsunął oko, zauważył, że tuż za nimi stoi również kelner wyglądający przez okno, szukając sensacji.

Re: Spotkanie w kawiarni

: 26 wrz 2025, 12:24
autor: Femme Mystere
Frau Lieselotte Augentrost zerwała się z miejsca, gdy tylko zobaczyła, co się dzieje. Jej oczy rozszerzyły się z zaskoczenia, a potem błysnęły ekscytacją. Przez chwilę wyglądała, jakby miała zaraz rzucić się w wir wydarzeń – w szpilkach, bez planu, ale z pełnym przekonaniem, że coś trzeba zrobić.

Odwróciła się gwałtownie do Joachima, który właśnie kończył drinka i próbował zrozumieć, co właściwie ogląda.

– Joachim! – syknęła z energią. – Nie pozostaje nam nic innego, niż zakraść się do pałacu królewskiego i poznać personalia tego mężczyzny. To przecież sprawa wagi państwowej!

Joachim uniósł brwi, ale nie zdążył odpowiedzieć, bo Lieselotte już kontynuowała:

– I Helge Müller! - dodała

Jej głos był pełen napięcia, ale też teatralnej nuty – jakby cała sytuacja była sceną z kabaretu, a ona grała główną rolę. W końcu usiadła z powrotem, poprawiła włosy, które wciąż nieco kleiły się do czoła po wcześniejszym biegu, i zaciągnęła się papierosem.

– Musimy działać. Ale najpierw... może jeszcze jeden drink?

Re: Spotkanie w kawiarni

: 26 wrz 2025, 12:33
autor: Joachim Cargalho
- No co się gapisz? - klepnął w ramię kelnera, strofując go
- Dwa drinki podaj - złożył zamówienie, po czym dodał - albo trzy! Pójdziesz z nami! - zaprosił faceta do wspólnego wyjścia.

Pospiesznie schował mapę rajdu i wyciągnął mapę ogrodów pałacowych, by móc podejść jak najbliżej królewskiej sypialni. Chwilę później znów zerknął na @Femme Mystere i zapytał:
- W tych butach będziesz wspinać się po bluszczu? - i roześmiał się wiedząc, że byłaby na to gotowa.

Re: Spotkanie w kawiarni

: 26 wrz 2025, 14:21
autor: Femme Mystere
Kelner przyniósł wszystkim drinki — trzy szklanki z kolorowymi napojami, które delikatnie zadrżały, gdy postawił je na stole. Wszyscy spojrzeli po sobie, unieśli szkło i niemal jednocześnie wychylili zawartość. Nie było czasu na celebrację — w pośpiechu wstali i ruszyli w stronę wyjścia.
Dalej: viewtopic.php?t=144