Czy przed rozpoczęciem ostrzału jednostek przeciwnika przez artylerię rakietową w Jugowicach ewakuowano cywili, bądź wydano ostrzeżenia przed planowanym ostrzałem celem zmniejszenia liczby ofiar cywilnych?
Podczas ataku na Jugowice nie użyto artylerii rakietowej. Wsparcie ogniowe zapewniały jedynie lekkie moździerze piechoty. Stawiam, że Pani Rektor chodziło o atak na Cieszyce, gdzie artyleria rakietowa została użyta w pierwszej fazie ataku. Cieszyce, podobnie zresztą jak Jugowice, nie były prawdziwym miastem. Na potrzeby manewrów zbudowano sztuczne miasto, wierne pierwowzorowi. Gdyby jednak sytuacji dotyczyła realnego miasta, wszyscy cywile byliby ewakuowani z miejsca walk. W czasie wojny priorytetem jest zmniejszenie strat w ludności cywilnej i zadbanie o ich bezpieczeństwo.
Czy atak rakietowy mógł zostać zastąpiony innym rodzajem uderzenia tj. o wiele bardziej precyzyjnego w postaci statków bezzałogowych, dronów celem zmniejszenia zniszczeń i liczby ofiar cywilnych?
Tak, użycie dronów byłoby możliwe. Statki bezzałogowe możemy zaliczyć do grona broni precyzyjnej, co oznacza, że użycie jej ogranicza dodatkowe zniszczenia po przeprowadzonym ataku. Jednakże taka taktyka sprawdza się przy niszczeniu pojedyńczych pojazdów. Akurat w tym scenariuszu (tzn. potyczka pod Cieszycami) odpowiedniejszą bronią była artyleria rakietowa. Dowództwo chciało zaskoczyć i zniszczyć jak największą ilość pojazdów przeciwnika. Winkulisjka artyleria rakietowa podczas jednej salwy może wystrzelić do 40 rakiet. To zdecydowanie lepszy i skuteczniejszy środek rażenia niż drony jeśli chodzi o zniszczenia dużej ilości pojazdów.
Jaka była końcowa skala zniszczeń miasta po zakończeniu walk?
Na samym początku warto zaznaczyć, że ogień artyleryjski kierowany był poza obszar miasta. Dlatego też zniszczenia były niewielkie, jeśli mówimy o Cieszycach. W Jugowicach były trochę większe, ale to za sprawą użycia moździerzy i czołgów. Wróg okopał się na umocnionych pozycjach, którymi najczęściej były ufortyfikowane fabryki lub budynki mieszkalne.
czy podczas walki w terenie zurbanizowanym użycie sił pancernych oraz zmechanizowanych ma sens jeżeli nie występuje równocześnie wsparcie ze strony lekkiej piechoty oraz jakie zagrożenia i pozytywy niesie ze sobą walka na takim terenie przy wykorzystaniu ww. sił?
Siły pancerne na terenie zurbanizowanym są zagrożone atakiem ze wszystkich stron. Czołgi w mieście, pozbawione odpowiedniej osłony, stanowią łatwy do zniszczenia cel. Aby atak jednostek pancernych miał sens, należy odpowiednio wzmocnić go jednostkami piechoty. Przedstawiony raport doskonale pokazuje plusy i minusy użycia takich jednostek na terenie zurbanizowanym, które świadomie ukazałem. Podczas ataku na dzielnice fabryczną czołgi stanowiły wsparcie dla oddziałów piechoty. Dawało im to znacznie większą siłę ognia i możliwości przebicia się przez dobrze ufortyfikowanego wroga. Z kolei gdy czołgi bez osłony chciały oskrzydlić przeciwnika, w momencie ataku na pałacyk w innej części miasta, to od razu wpadły w zasadzkę. Wynik tego starcia nie był korzystny dla winkulijskich czołgów. Podczas walk miejskich charakter jednostek pancernych należy ograniczyć do roli wsparcia. Wysunięte naprzód i pozbawione osłony pojazdy mogą zostać szybko zniszczone. Rolę dominujacą muszą przejąć oddziału piechoty, znacznie mobilniejsze i zdole do rozproszenia.