Strona 1 z 3

Kwestia Windsachenii

: 11 lut 2024, 01:25
autor: Joahim von Ribertrop
Szanowne Państwo, Kochani Moi,

Jak widać w ostatnich dniach wróciłem do budowy Windsachenii - naszej "kolonii" na Kompasie. Myślę że wraz z tym wydarzeniem pora wreszcie ostatecznie uregulować Wiecznie Nieuregulowany status Wolnego Miasta.

Dotychczas kluczyliśmy po różnych opcjach, które miały zostawiać Windsachenię niepodległą przy równoczesnym zwierzchnictwie Voxlandu - przyczyną była oczywiście nasza przynależność do Insulii, która sprawiała, że każde rozszerzenie musiałoby zostać zaakceptowane przez Centralę. Teraz gdy jesteśmy niepodlegli myślę że możemy zgodzić się co do jednego - Windsachenia winna być w końcu oficjalnie przyłączona w skład Królestwa jako jedna z jej integralnych ziem.

I co dalej? Zgodnie z prawem miastu można by wówczas przyznać status kolonii lub terytorium. No ale tak myślałem nad tym i myślałem... Ani status kolonii, ani tym bardziej terytorium jakoś mi do Windsachenii nie pasowały. I kiedy tak myślałem nad najlepszą dla Windsachenii opcją wtedy wpadł mi do głowy pomysł genialny (i kretyński zarazem): Wolne Cesarskie Miasto Rzeszy. Long story short, niezależne miasto podległe bezpośrednio Cesarzowi Rzeszy.

Jak miałoby to działać zapytacie? Otóż dodalibyśmy nowy typ jednostki podziału administracyjnego: Wolne Miasta Królewskie (w skrócie WMK). Nie byłyby jednak powoływane na podstawie rozporządzenia o podziale, a na podstawie specjalnego przywileju królewskiego (słowa klucze: Lübecker Reichsfreiheitsbrief), w którym Król ustalałby dla każdego miasta niezależnie jego stopień autonomii. Dla Windsachenii widzę ją w następujący sposób:

1. Sprawowanie władzy: Na czele stałby dzierżący władzę wykonawczą i ustawodawczą burmistrz, wybierany przez obywateli samej Windsachenii (więcej o tym za chwilę) i akceptowany przez Króla. Spośród rzeczy którymi mógłby zarządzać byłaby między innymi autonomia gospodarcza oraz w pewnym zakresie autonomia polityczna (także potencjalnie częściowo w zakresie polityki zagranicznej w zakresie kompasu, choć tu pod dużym nadzorem królewskim). Sprawy sądownicze oczywiście trafiałyby do centrali na Voximie (sądownictwo to jedna z tych rzeczy które też trzeba uregulować #jutro), choć i tu można by pomyśleć nad zostawieniem pomniejszych spraw w gestii Burmistrza.
2. Obywatelstwo miejskie: Pomysł który zapewne będzie najbardziej kontrowersyjny - osobne obywatelstwo miejskie, możliwe do uzyskania nie tylko dla obywateli Voxlandu, ale także dla osób bez takowego obywatelstwa. Pozwalałoby ono na udział w wyborach burmistrza czy pracę w powstawaniu Windsachenii. Jednak jak chodzi o obejmowanie stanowisk w administracji windsacheńskiej - to już ograniczyłbym wyłącznie dla osób posiadających prócz obywatelstwa miasta także obywatelstwo Voxlandu.
3. Finanse: Tu akurat bez zawahania - MBP. Żaden Dukat Osiecki, żaden Gubern Renardzki, żadna specjalna waluta - tylko normalny voxlandzki Vox w ramach systemu Międzynarodowego Banku Pollinu. Rozważyłbym tylko powołanie w jego ramach specjalnego konta, na które Voxland przelewałby określoną kwotę na działanie władz miasta (z logicznych względów z Windsachenii nie będzie emisji).

No, to by było na tyle. Serdecznie zapraszam do dyskusji.

Re: Kwestia Windsachenii

: 11 lut 2024, 16:54
autor: Anastasia Windsachen
Joahim von Ribertrop pisze: 11 lut 2024, 01:25 Teraz gdy jesteśmy niepodlegli myślę że możemy zgodzić się co do jednego - Windsachenia winna być w końcu oficjalnie przyłączona w skład Królestwa jako jedna z jej integralnych ziem.
Z racji istnienia Kompasu na mapie Pollinu czyli uznania jego fizycznego istnienia i terytorialności no to tak, oczywista sprawa (nawet, gdy się nie popiera idei fuzji mine z mikro).
Joahim von Ribertrop pisze: 11 lut 2024, 01:25 I co dalej? Zgodnie z prawem miastu można by wówczas przyznać status kolonii lub terytorium. No ale tak myślałem nad tym i myślałem... Ani status kolonii, ani tym bardziej terytorium jakoś mi do Windsachenii nie pasowały.
No za mały obszar by go czynić swoja kolonią. Zabawa w Imperium Brytyjskie i tworzenie małych kolonii czy obszarów kontrolowanych jak strefy w Szanghaju czy Hong Kong. Terytorium zależne to też coś większego niż miasto.
Joahim von Ribertrop pisze: 11 lut 2024, 01:25 (...) dodalibyśmy nowy typ jednostki podziału administracyjnego: Wolne Miasta Królewskie (w skrócie WMK). Nie byłyby jednak powoływane na podstawie rozporządzenia o podziale, a na podstawie specjalnego przywileju królewskiego, w którym Król ustalałby dla każdego miasta niezależnie jego stopień autonomii.
Jest to dobre wyjście i w przypadku minenacji dobry sposób postępowania. Wolne Miasta poza tym mają większy smaczek narracyjny + dodałoby to charakteru Voxlandowi, który chyba jako jedyny posiadałby coś takiego na Pollinie (nie wiem jak ma się sprawa Gdańska na Vaarlandzie, ale jego może w to w ogóle nie włączajmy, to inna bajka kompletnie).
Joahim von Ribertrop pisze: 11 lut 2024, 01:25 Na czele stałby dzierżący władzę wykonawczą i ustawodawczą burmistrz, wybierany przez obywateli samej Windsachenii (więcej o tym za chwilę) i akceptowany przez Króla. Spośród rzeczy którymi mógłby zarządzać byłaby między innymi autonomia gospodarcza oraz w pewnym zakresie autonomia polityczna (także potencjalnie częściowo w zakresie polityki zagranicznej w zakresie kompasu, choć tu pod dużym nadzorem królewskim).
W zakresie samego Kompasu - ok, ale przy tym właśnie nadzorze. Zakładam, że początkowo byłby to ktoś z nas, a to oznacza, że jeszcze by się wszystko trzymało naszej polityki, ale jakby wszedł ktoś nowy to wtedy ten nadzór jest bezpiecznikiem. Inną sprawą jest tutaj jakiekolwiek postrzeganie Kompasu jako podmiotu faktycznie liczącego się w sprawach pollińskich, ale no stracić miasta też byśmy nie chcieli.
Joahim von Ribertrop pisze: 11 lut 2024, 01:25 Sprawy sądownicze oczywiście trafiałyby do centrali na Voximie (sądownictwo to jedna z tych rzeczy które też trzeba uregulować #jutro), choć i tu można by pomyśleć nad zostawieniem pomniejszych spraw w gestii Burmistrza.
Odniosę się do samego faktu sądownictwa - nie widzę potrzeby regulacji, nie widzę potrzeby innego określenia jak tego, że władza sądownicza należy do Monarchy, a wykonawcza (jeśli chodzi o wykonanie wyroków, postanowień) do organów siłowych czyli VHS + VST (gdy chodzi o forum). A najlepiej tego nawet nie spisywać. Pamiętajmy, że panuje zasada "co w prawie niespisane to Korona może". Natomiast w kwestii sądownictwa kompasowego - niezbyt jestem w stanie sobie dokładnie wyobrazić, co by można zrobić. W sensie dla mnie jako osoby, która jednak Minecrafta traktuje jako grę do pogrania z dziewczyną czy małą grupką znajomych w trybie survivalu i bez symulacji czegokolwiek to sądy tam są kompletnie zagadnieniem poza sferą wyobraźni, zainteresowań. Ale myślę, że można takiemu burmistrzowi (podoba mi się też nazwa "Gubernator", ale chyba to mamy przy koloniach lub terytoriach) dać możliwość działania w sprawach wagi miejskiej, w sprawach "międzymiastowych" już wchodziłaby Korona.

Joahim von Ribertrop pisze: 11 lut 2024, 01:25 Pomysł który zapewne będzie najbardziej kontrowersyjny - osobne obywatelstwo miejskie, możliwe do uzyskania nie tylko dla obywateli Voxlandu, ale także dla osób bez takowego obywatelstwa. Pozwalałoby ono na udział w wyborach burmistrza czy pracę w powstawaniu Windsachenii. Jednak jak chodzi o obejmowanie stanowisk w administracji windsacheńskiej - to już ograniczyłbym wyłącznie dla osób posiadających prócz obywatelstwa miasta także obywatelstwo Voxlandu.
Dla mnie jest ok, nie widzę tutaj problemu tak naprawdę. Jedyny wymóg jaki bym postawiła to posiadania konta TUTAJ i TUTAJ składania wniosków, a takowy burmistrz by co jakiś czas informował o tym, co się dzieje w mieście oraz ogłaszał swoje decyzje również i tutaj. Można by pomyśleć nad kategorią wpisu do którejś z kart albo stworzyć osobną kartę, ale... nie wiem czy aż tak potrzebne.
Joahim von Ribertrop pisze: 11 lut 2024, 01:25 Tu akurat bez zawahania - MBP. Żaden Dukat Osiecki, żaden Gubern Renardzki, żadna specjalna waluta - tylko normalny voxlandzki Vox w ramach systemu Międzynarodowego Banku Pollinu. Rozważyłbym tylko powołanie w jego ramach specjalnego konta, na które Voxland przelewałby określoną kwotę na działanie władz miasta (z logicznych względów z Windsachenii nie będzie emisji).
Pełna zgoda. Państwowe konto, ustalona kwota miesięczna, nie przesadzałabym z za dużą i uzależniła od aktywności administracji miejskiej. Nie wiem jak ma się sprawa przelicznika naszych pieniędzy na kompasowskie, ale imho 500₰ to kwota spokojnie pozwalająca wypłacać wynagrodzenia, nagrody w długoterminowym przedziale czasowym itd.. Oczywiście miasto mogłoby się zgłosić po dotację, ale też na pewnych zasadach, odrębnych od tych, które określono w DK o Finansach (niezbyt mi się uśmiecha wizja mieszania naszego prawa z prawem minenacji). Przywilej określałby zobowiązania Królestwa wobec miasta, miasta wobec Królestwa i właśnie np. tą dotację.

To tyle ode mnie

Re: Kwestia Windsachenii

: 11 lut 2024, 17:13
autor: Joahim von Ribertrop
Anastasia Windsachen pisze: 11 lut 2024, 16:54 (nie wiem jak ma się sprawa Gdańska na Vaarlandzie, ale jego może w to w ogóle nie włączajmy, to inna bajka kompletnie)
Są ich dwa i jeden niemiecki a drugi polski (żadnej II RP przy której takie Wolne Miasto Gdańsk mogłoby zaistnieć na Pollinie nie mamy od prawie dziesięciu lat).
Anastasia Windsachen pisze: 11 lut 2024, 16:54 Inną sprawą jest tutaj jakiekolwiek postrzeganie Kompasu jako podmiotu faktycznie liczącego się w sprawach pollińskich, ale no stracić miasta też byśmy nie chcieli.
Właśnie dlatego że Kompas i Pollin funkcjonują razem ale osobno (mam wrażenie że tylko Osiek i Voxland tak bardzo przenikają między tymi dwoma rzeczywistościami) to uważam że ten burmistrz winien jakieś przywileje w zakresie polityki kompasowej. No ale właśnie pod tym ww. nadzorem.
Anastasia Windsachen pisze: 11 lut 2024, 16:54 (podoba mi się też nazwa "Gubernator", ale chyba to mamy przy koloniach lub terytoriach)
Jak chodzi o nazwę to moim zdaniem stanowiska szefującego to można na spokojnie debatować. Roboczo dałem burmistrza bo to pierwsza rzecz która przychodzi mi na myśl gdy myślę miasto. Gubernator mi osobiście kojarzy się raczej z większymi obszarami (teatralnym szeptem: Kolonia Kompasu Voxlandzkiego...), aczkolwiek taki Hongkong też miał gubernatora.
Anastasia Windsachen pisze: 11 lut 2024, 16:54 Jedyny wymóg jaki bym postawiła to posiadania konta TUTAJ i TUTAJ składania wniosków, a takowy burmistrz by co jakiś czas informował o tym, co się dzieje w mieście oraz ogłaszał swoje decyzje również i tutaj.
Wnioski wyłącznie na forum, wszelkie akty prawne w obu miejscach... To brzmi dobrze i wpisuje się w moją wizję kwestii obywatelskiej.
Anastasia Windsachen pisze: 11 lut 2024, 16:54 Nie wiem jak ma się sprawa przelicznika naszych pieniędzy na kompasowskie,
Nie istnieje, bo system walutowy Pollinu (druk poprzez aktywność) jest niezbyt zgodny z systemem walutowym Kompasu (druk poprzez... cholera wie jak). Ten przelicznik musiałby być tworzony na bieżąco (słowa klucze: ręczny kantor).

Re: Kwestia Windsachenii

: 11 lut 2024, 22:44
autor: Anastasia Windsachen
Joahim von Ribertrop pisze: 11 lut 2024, 17:13 Właśnie dlatego że Kompas i Pollin funkcjonują razem ale osobno (mam wrażenie że tylko Osiek i Voxland tak bardzo przenikają między tymi dwoma rzeczywistościami) (...).
Fakty. Może jeszcze trochę Leocja, chociaż ona tylko i wyłącznie statkami, więc nijak. Zaś, co do nas... też fakt, ale wciąż to jednostkowe. Relacje bez benefitów dla obu stron. No, ale nieważne.
Joahim von Ribertrop pisze: 11 lut 2024, 17:13
Anastasia Windsachen pisze: 11 lut 2024, 16:54 Nie wiem jak ma się sprawa przelicznika naszych pieniędzy na kompasowskie,
Nie istnieje, bo system walutowy Pollinu (druk poprzez aktywność) jest niezbyt zgodny z systemem walutowym Kompasu (druk poprzez... cholera wie jak). Ten przelicznik musiałby być tworzony na bieżąco (słowa klucze: ręczny kantor).
No to tym bardziej mała, stała dotacja, co miesiąc. (Imo pollińskie waluty i tak stoją wyżej niż kompasowskie, więc 500₰ brzmi rozsądnie, chociaż najpierw bym sprawdziła średni przychód miesięczny).

Re: Kwestia Windsachenii

: 14 lut 2024, 00:45
autor: piwski
Joahim von Ribertrop pisze: 11 lut 2024, 17:13
Anastasia Windsachen pisze: 11 lut 2024, 16:54 Nie wiem jak ma się sprawa przelicznika naszych pieniędzy na kompasowskie,
Nie istnieje, bo system walutowy Pollinu (druk poprzez aktywność) jest niezbyt zgodny z systemem walutowym Kompasu (druk poprzez... cholera wie jak). Ten przelicznik musiałby być tworzony na bieżąco (słowa klucze: ręczny kantor).
Każdy jeden Dukat Osiecki ma oparcie albo w 1/50 Palatyna Leockiego, albo w 1 Libercie Sarmackim. Osiecki Bank Centralny zobowiązuje się zagwarantować wymianę po takim kursie W OBIE STRONY. Dodruk Dukatów w innej sytuacji niż w takiej, w której zwiększają się rezerwy walutowe OBC jest u nas niedozwolony.

Także jak coś byście sobie zarobili w Dukatach to najspokojniej w świecie można to sobie wymienić na dowolną walutę MBP albo Liberta. Dodatkowo prowadzimy bezprowizyjną wymianę Liberta na waluty MBP - w granicach rozumu i godności człowieka.

Re: Kwestia Windsachenii

: 14 lut 2024, 00:52
autor: piwski
Joahim von Ribertrop pisze: 11 lut 2024, 01:25 3. Finanse: Tu akurat bez zawahania - MBP. Żaden Dukat Osiecki, żaden Gubern Renardzki, żadna specjalna waluta - tylko normalny voxlandzki Vox w ramach systemu Międzynarodowego Banku Pollinu. Rozważyłbym tylko powołanie w jego ramach specjalnego konta, na które Voxland przelewałby określoną kwotę na działanie władz miasta (z logicznych względów z Windsachenii nie będzie emisji).
Ogólnie to za aktywność narracyjną na discordzie civesowym osiecki Skarb Państwa wypłaca kaskę według określonego wzoru, przy czym dotyczy to tylko Państw Unii Walutowej. Wiec w wypadku przyjęcia Voxa to nie bardzo, ale jakby co to informuję. Jak pisałem wyżej, mamy pokrycie na każdego jednego Dukata w jakiejś 1/50 Palatyna albo w Libercie Sarmackim. Waluta jest bez ograniczeń wymienialna na obie z wyżej wymienionych, bez prowizji. Tak to aktualnie wygląda, nic się w tej materii nie zmieniło bodaj od grudnia 2022 roku.

Re: Kwestia Windsachenii

: 14 lut 2024, 01:00
autor: piwski
Anastasia Windsachen pisze: 11 lut 2024, 16:54 Pełna zgoda. Państwowe konto, ustalona kwota miesięczna, nie przesadzałabym z za dużą i uzależniła od aktywności administracji miejskiej. Nie wiem jak ma się sprawa przelicznika naszych pieniędzy na kompasowskie, ale imho 500₰ to kwota spokojnie pozwalająca wypłacać wynagrodzenia, nagrody w długoterminowym przedziale czasowym itd..
500₰ to z tego co widzę, po dzisiejszym kursie jest 18 000 Dukatów Osieckich. . U nas - w Osieku - jest całkiem spora aktywność a płacimy za artykuły prasowe, za inną aktywność narracyjną w kraju i w innych państwach Unii Walutowej... to tej kasy idzie trochę. Tutaj np. wykres z podsumowaniem wypłat dla pracowników Osieckiej Prasy, Radia i Telewizji™ za grudzień:

Obrazek

Ale myślę, że jak dla Windsachenii to myślę, że te 500₰, będące odpowiednikiem ~ 18 000Đ to całkiem spory zasób gotówki

Re: Kwestia Windsachenii

: 19 lut 2024, 18:22
autor: Anastasia Windsachen
Ktoś coś ma jeszcze do powiedzenia czy możemy ruszać dalej? Dalej to bym dorzuciła oprócz projektu aktu ze strony @Joahim von Ribertrop temat symboli Windsachenii bo w sumie ich nie zdefiniowaliśmy nigdzie poza serwerem Kompasu.

@Obywatel @Abrielle Novaroi @Grayson Zimmermann

Re: Kwestia Windsachenii

: 19 lut 2024, 18:48
autor: Joahim von Ribertrop
Anastasia Windsachen pisze: 19 lut 2024, 18:22 projektu aktu ze strony @Joahim von Ribertrop
Jutro postaram się coś sklecić.
Anastasia Windsachen pisze: 19 lut 2024, 18:22 temat symboli Windsachenii bo w sumie ich nie zdefiniowaliśmy nigdzie poza serwerem Kompasu.
Mamy herb, flagę coś mi się kojarzy że też była, aczkolwiek pewnym nie jestem. Moim zdaniem jak najbardziej można z nich skorzystać.

Re: Kwestia Windsachenii

: 19 lut 2024, 19:00
autor: Anastasia Windsachen
Joahim von Ribertrop pisze: 19 lut 2024, 18:48
Anastasia Windsachen pisze: 19 lut 2024, 18:22 temat symboli Windsachenii bo w sumie ich nie zdefiniowaliśmy nigdzie poza serwerem Kompasu.
Mamy herb, flagę coś mi się kojarzy że też była, aczkolwiek pewnym nie jestem. Moim zdaniem jak najbardziej można z nich skorzystać.
Herb kojarzę z tego, co widziałam na dysku to japoński kwiat na czarnej tarczy, co nie? Można by to ciutkę zmodyfikować by dać temu jakiś większy wyraz tej wolności miejskiej. Poszukałabym inspiracji w wolnych miastach reala. A flaga - w sumie idk czy jej potrzeba skoro to miasto. Imo może to być po prostu symbol na środku i kolor taki jak tarczy