Znaleziono 71 wyników

autor: Joachim Cargalho
06 paź 2025, 16:44
Forum: Ambasada Kotliny Edelweiss
Temat: Gmach ambasady
Odpowiedzi: 13
Odsłony: 1734

Re: Gmach ambasady

Obrazek


Zarządzenie o wypowiedzeniu stosunków dyplomatycznych z Królestwem Voxlandu.
z dnia 6 października 1925 r.


W związku z naruszeniem zapisów traktatu z 4 kwietnia 1924 r., postanawiamy zerwać stosunki dyplomatyczne z Królestwem Voxlandu.

Niestety, mimo naszych szczerych chęci, władze Królestwa Voxlandu postanowiły nie realizować wspólnych założeń traktatowych i naruszyć Artykuł 1, który zakłada rozwiązywanie wszelkich konfliktów na drodze dialogu.

Z chwilą opublikowania niniejszego zarządzenia, zakańcza się działalność placówki dyplomatycznej Edelweiss na ziemiach Królestwa Voxlandu.
Zamyka się również Ambasadę Voxlandu w Edelweiss - co nastąpi zgodnie z umową, w ciągu 10 dni od zawiadomienia Strony.

Dostrzegając powagę decyzji i potrzebę jedności w jej podejmowaniu, podpisy swoje składają:

Heinz-Werner Grüner
OBERHAUPT EDELWEISS
ObrazekObrazek
Lieselotte Augentrost
FAKTOTUM
Obrazek
Joachim Cargalho
SZEF DEPARTAMENTU DYPLOMATYCZNEGO
Obrazek
Obrazek
autor: Joachim Cargalho
06 paź 2025, 15:34
Forum: Voxlandske Folkesarmee
Temat: Areszt - Herr Cargalho
Odpowiedzi: 21
Odsłony: 1264

Re: Areszt - Herr Cargalho

Uścisnął dłoń przedstawicielowi ambasady, któremu powiedział:
- Przed Tobą kilka trudnych zadań - zapowiadając mu zbliżające się polecenia.

Wsiadł do samolotu i wkrótce miał pojawić się ponownie w Edelweiss.
autor: Joachim Cargalho
03 paź 2025, 09:10
Forum: Voxlandske Folkesarmee
Temat: Areszt - Herr Cargalho
Odpowiedzi: 21
Odsłony: 1264

Re: Areszt - Herr Cargalho

Joachim popatrzył jakby z politowaniem na kolejną kartę papieru z zapisanym na niej przyznaniem się do winy.
- Pozbywacie się najbardziej wartościowego partnera do współpracy międzynarodowej i z tego powodu musicie uciekać się do aktywności w państwach trzecich, gdzie przedstawiciele Waszych władz służą innym władcom. - powiedział ze złością, gdyż powoli kończyła mu się cierpliwość.
- Obrażają Was, a Wy nadal do nich wracacie. - dodał już zrezygnowany.


Cargalho męczyło już ciągłe doszukiwanie się wrogich zamiarów wynikających z jego działań. Choć Voxland pogrążał się w aktywnościowym kryzysie, nadal był partnerem dla Kotliny Edelweiss, którą reprezentował. Nie potrafił zrozumieć, dlaczego przedstawiciele Królestwa woleli przekreślić wizję współpracy, zamiast dać jej szansę realnie zaistnieć.
autor: Joachim Cargalho
02 paź 2025, 10:01
Forum: Voxlandske Folkesarmee
Temat: Areszt - Herr Cargalho
Odpowiedzi: 21
Odsłony: 1264

Re: Areszt - Herr Cargalho

Zauważył, że przesłuchujący go oficerowie tracą kontrolę nad sobą. Być może właśnie z tego powodu, że tak na dobrą sprawę nie mieli mu czego zarzucić. Gdyby chociaż zabrał tę różę z pałacowego ogrodu, mogliby mu zarzucić kradzież, nie zrobił nawet i tego.
Dostał kartę z pytaniami, które go nieco rozśmieszyły. Pojęcie kryzysu dyplomatycznego było według niego mocno naciągane.

Jeden ze strażników stał przy kratach i pilnował go.
- Wyobrażasz to sobie, że zrzucają na mnie winy włamania i uważają, że wywołałem kryzys dyplomatyczny? - parsknął, wyrażając swoje niezadowolenie.
- A wiesz... - przysunął się do krat - że jako jedyni przesyłaliśmy Wam życzenia z okazji uzyskania niepodległości? - wymieniał - Zorganizowaliśmy wydarzenie kulturalne wypełniając założenia traktatowe o współpracy.

- A ten domniemany atak? - widział, że wzrok strażnika wymusza uzupełnienia w tym temacie - na pewno posiadacie tajne dokumenty, które to wyjaśniają - powiedział enigmatycznie.

W tym wszystkim, jako Szef Departamentu Dyplomatycznego zauważam potrzebę rewizji umów międzynarodowych - w tym chociażby Przymierza Narodów, które nie zareagowało ani w temacie "roszczeń voxlandzkich (lub edelweisskich)", ani w późniejszych wydarzeniach junty mających miejsce w Kotlinie - to ostatnie zapisał akurat na pozostawionej mu kartce papieru.
autor: Joachim Cargalho
01 paź 2025, 21:59
Forum: Voxlandske Folkesarmee
Temat: Areszt - Herr Cargalho
Odpowiedzi: 21
Odsłony: 1264

Re: Areszt - Herr Cargalho

- Szanowna Pani - tracił powoli cierpliwość i w tym momencie chyba nawet to pokazał - a może przyprowadzimy tego Emila i jego wypytamy jak to właściwie było? No ja nie czułem się, żebym do Pałacu się włamywał. - zatrzymał się na chwilę.
- Kto w ogóle zawiadomił ochronę? - zapytał.

Po raz kolejny zapytano go o cel.
- Dostarczyliśmy kebaba Księciu Krzysztofowi - tak to się zakończyło.
- Gdybym spotkał Królową, to wtedy zaprosiłbym ją na koncert Mandaryna - odpowiedział całkiem szczerze i dodał - ale i tak żaden z Voxlandczyków tam nie przyszedł - powiedział z małym rozczarowaniem.

- Macie rozkaz uznać mnie za winnego? - dopytał na koniec.
autor: Joachim Cargalho
01 paź 2025, 00:26
Forum: Voxlandske Folkesarmee
Temat: Areszt - Herr Cargalho
Odpowiedzi: 21
Odsłony: 1264

Re: Areszt - Herr Cargalho

Potwierdzenia otrzymania paczki poprawiło humor Joachimowi. A i przesłuchująca go oficer wydawała się być w całkiem dobrej formie.
- Szanowna Pani, już wczoraj mówiłem, że nie włamałem się do pałacu. Po pierwsze, zostałem tam wpuszczony przez jego obsługę, po drugie wizyta ta zakończyła się na wręczeniu kebaba voxlandzkiemu dziedzicowi. Nikt nie ucierpiał, nic nie ucierpiało. No jakie włamanie? - wyrzucił z siebie całkiem sporo zdań.

- Co to za paczka i dlaczego tam jest masażer? - roześmiał się.
- No proszę mi ją wręczyć czym prędzej, muszę rozpocząć wykonywanie podkopu - nie dawał za wygraną - żartując, chcąc otrzymać już swoją własność.
autor: Joachim Cargalho
30 wrz 2025, 15:34
Forum: Voxlandske Folkesarmee
Temat: Areszt - Herr Cargalho
Odpowiedzi: 21
Odsłony: 1264

Re: Areszt - Herr Cargalho

Miał przeświadczenie, że miła atmosfera wynikała chyba wyłącznie ze świątecznego dnia, który miał miejsce we Voxlandzie. Pomyślał, że strażnicy otrzymali sowite premie, skoro są w takich dobrych nastrojach, mimo że muszę siedzieć w pracy.
Strażnik pilnował go przez cały czas trwania porannej toalety. Choćby chciał, nie mógłby nic wywinąć... gdyby oczywiście chciał.

Gdy go zaprowadzono do pokoju przesłuchań siedział tam długo sam. Stukał palcami w biurko i co jakiś czas odruchowo zerkał na rękę, na której zawsze miał ubrany zegarek. Teraz go tam nie było, gdyż został mu odebrany podczas aresztowania.

W końcu drzwi się otwarły i do zimnej sali weszła kobieta, która miała za zadanie kontynuować przesłuchanie.
- Mam nadzieję, że pełnisz rolę złego gliny - powiedział nieco żartobliwie na przywitanie, gdyż oficer w stroju galowym prezentowała się naprawdę dobrze.
- Nie macie tam żadnej paczki dla mnie? Jestem pewien, ze już powinienem coś dostać. - dopytywał.
autor: Joachim Cargalho
29 wrz 2025, 22:32
Forum: Voxlandske Folkesarmee
Temat: Areszt - Herr Cargalho
Odpowiedzi: 21
Odsłony: 1264

Re: Areszt - Herr Cargalho

- Ach, ten status... Przecież kulturalnie się bawimy. Był może Herr na koncercie Mandaryny? - zapytał, a to może lekko zirytowało przesłuchującego go, który postanowił zakończyć serię pytań.
Zanim jednak to się stało, chciał wiedzieć gdzie przebywa Lieselotte.
- Z tego co mi wiadomo, powinna być gdzieś w Edelweiss. Albo u siebie w dworku, albo w ser Sitz - wymieniał - muszę Wam wystarczyć jako przedstawiciel całej tej wyprawy. To zakończyło dzisiejszy wieczór...

- Spokojnie, umiem chodzić - próbował protestować, gdy jeden z milicjantów zaczął szarpać go w kierunku wyjścia. Ten jednak próbował udowodnić swoją wyższość nad nim i nie dawał za wygraną. Poduszka śmierdziała poprzednim więźniem, więc rzucił ją w kąt.

Pod głowę położył sobie dłoń i tak zasnął.
autor: Joachim Cargalho
29 wrz 2025, 22:06
Forum: Voxlandske Folkesarmee
Temat: Areszt - Herr Cargalho
Odpowiedzi: 21
Odsłony: 1264

Re: Areszt - Herr Cargalho

- No był taki kelner w jednej z kawiarni - odpowiedział na pytanie - wszystkich tam znał w pałacu, więc albo macie jakieś luki w zabezpieczeniach albo dobrze wyszkolonego agenta - zakończył zdanie i oparł się o krzesło, jakby sprawdzał reakcję przesłuchującego go oficera.

Po chwili oparł się o łokciami o stół i dodał - Ani ja, ani żaden Edel nie dotknęliśmy tam nawet klamki w Waszym pałacu! - stwierdził.

Gdy usłyszał informacje na temat "kebaba" roześmiał się głośno.
- Powiedział Wam, ze wrobiliśmy go w dostarczenie kebaba dla Księcia Krzysztofa? Haha! - nie mógł opanować rozbawienia. - I na tej podstawie go zwolniliście? No bez jaj. Czy Wy się słyszycie, Herr?

- Mam na tyle oleju w głowie, że jeśli miałbym się gdziekolwiek włamywać, to nie darłbym się na cały korytarz - w tym momencie zaczął się zastanawiać, czy Krzysztof w ogóle zjadł posiłek jaki mu dostarczono.
autor: Joachim Cargalho
29 wrz 2025, 21:42
Forum: Voxlandske Folkesarmee
Temat: Areszt - Herr Cargalho
Odpowiedzi: 21
Odsłony: 1264

Re: Areszt - Herr Cargalho

Obrazek

Cargalho postawił kropkę na końcu zdania ostatniego listu i wtedy wszedł więzienny strażnik. Ten jednak nie miał zamiaru odebrać od niego przesyłki, tylko wezwał go na przesłuchanie. Rozsiadł się w fotelu, poprawiając się nieco, jakby sprawdzał jego wygodę.

- Jeszcze tego nie ustaliliście ile tam było osób? - zapytał w kontrze na pytanie, które otrzymał.
- Lepiej przyznajcie się, że ten cały... jak mu tam było... Emil, to fachura wśród agentów - powiedział - jeszcze tego brakowało, żebym za pokojówkę się tam przebierał - uśmiechnął się kącikiem ust.

- Prowodyr ma jakieś nacechowanie negatywne, coś mi się zdaje - kontynuował odpowiedź - a ja tam byłem tylko dostarczyć kebaba - uśmiechnął się szczerze, gdyż na wspomnienie tej sytuacji nadal ogarniało go niedowierzanie.

Wyszukiwanie zaawansowane